Są matkami. Jedne od roku, inne od kilkudziesięciu lat. Dbają, opiekują się, przewijają, uczą, odbierają telefony od kochających je wnuków. Ale czy uśmiechy posyłane w kierunku szczęśliwego dziecka prezentującego swój najnowszy obrazek naprawdę są szczerze? Czy ten obrazek to rzeczywiście coś, co mają ochotę oglądać? A może dobra mina do złej gry to ich sposób na przetrwanie i jednocześnie pokazanie sobie i światu, że dadzą radę?